Sztukowanie


Pierwszy dzień rozpoczął się mocnym akcentem filmowym. Reżyser Gaspar Noe znany jest z brutalnych scen w swoich obrazach. Jego film "Wkraczając w pustkę" to historia o mieszkającym w Tokio dilerze narkotyków, który ginie w pierwszych momentach opowieści. Od tego czasu akcję filmu śledzimy oczami jego ducha.

Kolejnym punktem programu był performance zatytulowany "Bodyfashion" w wykonaniu francusko-beligjskiego duetu Dr. Cheval i Diplex. Ten występ to opowieść o ciele, o wątłym pięknie współczesnych modelek.


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastian Rożko

Późnym wieczorem, na zakończenie pierwszego dnia festiwalu, zagrała grupa Takayo z Lipska. Trójka muzyków, łącząca w swoim graniu elementy rocka, flamenco, muzyki popularnej, grająca również covery znanych utwór, rozgrzała publiczność do czerwoności, czego efektem były aż cztery bisy.


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastain Rożko

Dzień 2 - 2 września 2011, piątek

Drugi dzień festiwalu, podobnie jak pierwszy, rozpoczął się od projekcji filmowej. Wyświetlony obraz, koreańskiego reżysera Kim Ki-duka, opowiadał o bezdomnym chłopaku Tae-suk, który włamuje się domów pod nieobecność ich właścicieli, gdzie nocuje i pożywia się, ale nigdy nic nie kradnie. Pewnego razu wkrada się do domu, który wbrew pozorom nie jest pusty. Mieszka w nim maltretowana przez męża żona. Między Tae-suk a kobietą rodzi się uczucie.

Kolejnymi tego dnia propozycjami programowymi były "Bodyfashion" w wykonaniu francusko-belgijskich performerów Dr. Chevala i Diplex (ich występ miał miejsce również 1 września) oraz finał warsztatów wikliniarskich "Salix 2010-2012", o których szerzej można przeczytać na stronie www.gdk.com.pl/index.php?plik=aktualnosc&aktual_id=519. Podczas kończącej pracowite pięć dni uroczystości, zgromadzonym widzom przedstawione zostały rzeźby. Jednocześnie autorzy opowiedzieli co symbolizują. Grupa "niemiecka" (nazwy grup pochodzą od liderów) utworzyła linię negocjacji, która ukazuje trudniejsze i łatwiejsze rozmowy między przedstawicielami państw wschodniej i zachodniej Europy. Zespół "hiszpański" stworzył rzeźbę przedstawiającą fragment muru obronnego w miejscowości Lugo. Jest to zarazem część muru obronnego w Gryfinie. Grupa "duńska" zbudowała dwa ule. Pierwszy, bardziej poukładany to dzieło mężczyzn, natomiast drugi, mniej składny, to dzieło kobiet. Ostatni zespół - "polski", stworzył rzeźbę symbolizującą okno tolerancji, przez które nie widać żadnych granic.


Zespół "niemiecki" (Foto: Sebastian Rożko)


Zespół "hiszpański" (Foto: Sebastian Rożko)


Zespół "duński" (Foto: Sebastian Rożko)


Zespół "polski" (Foto: Sebastian Rożko)


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastian Rożko


Wszyscy członkowie projektu "Salix 2010-2012" (Foto: Sebastian Rożko)

Wieczorem na poboczu sali widowiskowej Gryfińskiego Domu Kultury odbył się koncert flamenco hiszpańsko-polskiej grupy Encuentro Flamenco La Bogusha Y Su Grupo. Występ wzbudził wiele pozytywnych emocji i pokazał prawdziwy hiszpański temperament.


Foto: Sebastian Rożko

Jedynym podczas tegorocznego Sztukowania plenerowym występem był spektakl "Time Out" w wykonaniu znanego na świecie teatru Antagon. To opowieść o walce z uciskiem, przemocą. W warstwie wizualnej teatr wykonał kawał dobrej roboty. Pokazy multimedialne, zespół grający na żywo, elementy szczudlarskie, sporo pirotechniki. Na tym przedstawieniu na pewno nie można było się nudzi, co docenili licznie zebrani na Placu Barnima widzowie.


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastian Rożko

Na zakończenie drugiego dnia zagrały dwa, muzycznie od siebie różne, zespoły. Jako pierwsi wystąpili panowie ze Smash Hit Combo. Ostra rapcore'owa muzyka zachęciła przybyłych słuchaczy do pogo pod sceną. Po Francuzach na scenę wyszli szczecinianie z kapeli Chorzy na Odrę. Spokojny, alternatywny rock wyciszył emocje tego dnia festiwalu.


Foto: Sebastian Rożko

Dzień 3 - 3 września 2011, sobota

Ten dzień to przede wszystkim tradycyjne Herbaty Świata oraz nowość w Gryfinie - Silent Disco. Zanim jednak do tego doszło, w Gryfińskim Domu Kultury zaprezentowały się dwie grupy z Niemiec. Jako pierwszy wystąpił teatr Macht Ohne Buhne. Przedstawienie w całości było po niemiecku, jednak aktorzy grali tak sugestywnie, że widzowie raczej nie mieli problemów ze zrozumieniem treści. Spektakl był o dwóch bezdomnych, którzy bardzo pragnęli pracy. Po czasie okazało się, że wszystko co mają to tylko siebie nawzajem.


Foto: Sebastian Rożko

Henrik Kaalund, niemiecki tancerz duńskiego pochodzenia, jest już dobrze znany gryfińskiej publiczności. Występował na ubiegłorocznych Sztukowaniu i Jesiennej Scenie Tańca oraz na tegorocznym jubileuszowym koncercie Teatru Tańca Vogue. W tym roku, wraz z Kathariną Wunderlich, zaprezentował się z pokazem "Insensatez". To historia inspirowana społecznymi nieudacznikami oraz momentami, które mogły doprowadzić do ich upadku.


Foto: Sebastian Rożko

Park wokół Pałacyku pod Lwami, tradycyjnie jak co roku, zamienił się w scenerię dla Herbat Świata. W ten dzień pod hasłem "Herbaty podróżników". Na ziemi, pomiędzy namiotami, rowerami, łódką, hamakiem z palącym fajkę włóczykijem, wyłożono miękkie materace, na których widzowie, spragnieni herbat z dalekich krajów, zamawiali je słuchając na żywo występu ukraińskiej kapeli Dymna Sumish.


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastian Rożko

Na poboczu sali widowiskowej Gryfińskiego Domu Kultury, odbyły się warsztaty z zakresu wizażu z elementami bodypaintingu w nowej, niespotykanej dotąd formie. Prowadzące zajęcia wizażystki, zaprezentowały proste techniki używane do uzyskania ciekawych efektów.


Foto: Sebastian Rożko

Późnym wieczorem, jako ostatni punkt tego dnia Sztukowania, miało miejsce nietypowe jak na Gryfino wydarzenie - Silent Disco. Była to dyskoteka, w której muzyka leciała tylko i wyłącznie w bezprzewodowych słuchawkach. Ta nowatorska forma zabawy przyciągnęła sporo osób, które bawiły się do późnych godzin nocnych.


Foto: Jan Tański

Dzień 4 - 4 września 2011, niedziela

Od samego rana trwał II Ogólnopolski Konkurs Bodypaintingu. Więcej o tym wydarzenia można przeczytać na stronie www.gdk.com.pl/index.php?plik=aktualnosc&aktual_id=520. Przed ogłoszeniem wyników na scenie wystąpił gryfiński Teatr Tańca Ego Vu z etiudą "Viźon". Tancerze zaprezentowali się w stylizacjach wykonanych przez Make Up Institute ze Szczecina Ewy i Krzysztofa Winiarskich, z którymi zespół współpracuje od kilku lat.


Foto: Sebastian Rożko

Po prezentacji odbył się pokaz najnowszej kolekcji mody projektantki Elżbiety Olszewskiej. Kolekcja "Wszystkie moje kury" powstała z fascynacji ptakami. Młode modelki z naszego miasta zaprezentowały bardzo kobiece, subtelne a jednocześnie wyraziste w barwach i kroju stroje.


Foto: Katarzyna Sztangret


Foto: Katarzyna Sztangret

Podczas trwania pokazów na placu przed Gryfińskim Domem Kultury instruktorki plastyki malowały dziecięce twarze. Każdy chętny, nieodpłatnie mógł przekształcić się w dowolne zwierzątko czy postać z bajki.


Foto: Katarzyna Sztangret

Jako preludium do finału Sztukowania na deskach sali widowiskowej Gryfińskiego Domu Kultury wystąpił wrocławski Teatr Odnaleziony ze spektaklem "Pret-a-Porter - Zapach kobiety". Treść skupiała się na poszukiwaniu rozwiązywania problemów społecznych oraz ukazywaniu ludzkich stanów emocjonalnych. Była próbą dotknięcia żarłocznej strony natury męskiej w kontrze do feministycznej opowieści o kobiecie, która dawno stała się "domowym przedmiotem". Spektakl - zdecydowanie dla widzów dorosłych - powstał z inspiracji twórczością Elfriede Jelinek i Patricka Süskinda.


Foto: Katarzyna Sztangret

Gwiazdą tegorocznego festiwalu był japoński teatr tańca Mademoiselle Cinema. "Tajemnicze miejsce" to taneczna historia dziejąca się w domu, w którym fragmenty wspomnień zostają zrewidowane. Nagrane obrazy, sceny w czasie rzeczywistym oraz taniec przeplatają się w celu stworzenia wizji wyimaginowanej rodziny i domu. Historia rozpoczyna się wraz z upadkiem Muru Berlińskiego w 1989 r. Świat i relacje rodzinne zmieniają się w gorączkowym tempie, coraz trudniej jest zachować zdrowy rozsądek, a przede wszystkim porozumieć się. Sceny z przeszłości i teraźniejszości, ludzie i obrazy z Berlina czy Tokio nieustannie łączą się, mimo że tancerki należą do różnych generacji, a pokazywane przez nich postaci pochodzą z różnych regionów i krajów. Każda z nich gra rolę gospodarza swojego domu, z którego śledzimy historię jej życia z dala od domu, w obcym kraju.


Foto: Sebastian Rożko


Foto: Sebastian Rożko

Statuetkę Sztukmistrza 2011, czyli nagrodę widzów za najlepsze wydarzenie festiwalu otrzymały bezkonkurencyjnie Japonki z Mademoiselle Cinema.


 
Pobierz Adobe Acrobat Reader Pobierz Real Player

    wstecz . do góry . strona główna . mapa serwisu . archiwum wiadomości                         Wersja XML tej strony

© Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie | Redakcja | Uwagi i sugestie
Wrota Gryfina są częścią projektu współfinasowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego pn. "eGryfino I - wdrożenie rozwiązań społeczeństwa informacyjnego w Gminie Gryfino"

www.icor.pl