Wrota Gryfina
kultura i historia
 
Strona główna » Gryfińskie legendy » Gryfowa opowieść
Gryfowa opowieść


Jezioro Zgniły Grzyb, leżące w pobliżu Wysokiej Gryfińskiej, to miejsce, z którym związana jest następująca opowieść:
W tonących w pomroce dziejów czasach stało tutaj miasto, które w powszechnie znanych ludowych bajaniach określane jest mianem "Małe Gryfino".
W nim stał zamek książęcy zbudowany z grubych murów posadowionych na solidnych fundamentach.
Zamek i całe miasto otoczone było bagnami, była to twierdza nie do zdobycia.
Dawno temu mieszkała tam przepiękna, lecz mająca "serce z kamienia" księżniczka. Była przez wszystkich okolicznych mieszkańców znienawidzona.
Miała liczne potomstwo, które wyczyniało, co mu tylko do głowy przyszło. Księżniczka prędzej godziła się na aprobowanie przywar swoich synalków, niż na to, aby czasami ich ukarać za występki.
Pewnego razu jeden z rozbrykanych książątek wpadł do bagna tak, że ledwie uszedł z życiem. Uparty chłopak za nic w świecie nie chciał się umyć normalnym sposobem, ale miotał się i wrzeszczał. Wtedy księżna rozkazała, aby przyniesiono biały chleb i i umyto nim chłopaka jak gąbką. A chleba tam nie brakowało.
Nie zdarzyło się nigdy, aby ziemia tutaj nie rodziła; kraj nigdy nie zaznawał głodu i biedy.
Wspaniałe łany zbożowe należały właśnie do tego miasta i zamku i rozciągały się daleko poza pobliskie Chlebowo, gdzie ziemia szczególnie rodziła ponad miarę. Ta wioska, w której znajdowały się olbrzymie zbożowe spichrze, do dzisiaj nosi nazwę "Chlebowo" ( w dokumentach wymieniona po raz pierwszy w 1212 roku).
Stary służący, który musiał chłopaka doprowadzić do porządku, próbował wpierw zbuntować się przeciwko rozkazowi ale cóż mógł począć, był tylko służącym. Wtem niebo zaciągnęło się ciemnymi chmurami i rozszalała się okropna burza.
Ze zwałów czarnych jak smoła chmur raz po raz strzelały błyskawice. Ciemna noc nastała w biały dzień. Rozjaśniło ją dopiero morze ognia, płonęła dygocząca ziemia. Wtem zamek i cały gród zapadły się w bezdenną otchłań, i tylko szare fale przewalały się w miejscu, gdzie jeszcze przed chwilą żyli ludzie.
To jest dzisiejsze jezioro Zgniły Grzyb. Z dawnej świetności grodu nie pozostało już nic, jedynie jeden kamień z wyrytym na nim Gryfem. Dzięki niemu ludzie domyślają się, że stał tutaj zamek i gród starożytnych Gryfitów, rodu wywodzącego się z tej ziemi, i że od niego nazwę swoją wzięło dzisiejsze Gryfino.
Warto przy tym zauważyć, że strome wzniesienie nad samym jeziorem jest historycznym śladem po rzeczywistym grodzie tutejszych Słowian. Wielokrotnie w czasie uprawy ziemi znajdowano tutaj starą broń, a wiosną 1905 roku natrafiono na prehistoryczne urny, które niestety z powodu nieodpowiedniego postępowania uległy zniszczeniu.



Hans Lawrenz , w: "Buchheide - Sagen und Spukgeschichten", Stettin 1906
Tłum: Marian Anklewicz


 


© Urząd Miasta i Gminy w Gryfinie | Redakcja
Wrota Gryfina są częścią projektu współfinasowanego ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Zintegrowanego Programu Operacyjnego Rozwoju Regionalnego pn. "eGryfino I - wdrożenie rozwiązań społeczeństwa informacyjnego w Gminie Gryfino"

www.icor.pl